![]() |
|
||||
|
|||||
Osób na stronie:7 Ks. Markiewicz na dziś:Po Panu Jezusie i po Najświętszej Pannie jest św. Michał Archanioł największym dobroczyńcą ludzkości i on jest pewnym przewodnikiem dla błądzących, pociechą i pokrzepieniem dla upadłych, obrońcą i pocieszycielem dusz strapionych, dzielnym pogromcą duchów piekielnych i gorszycieli żyjących na ziemi, on opiekunem i przyjacielem ludzi schodzących z tego świata, a nawet po ich zejściu z tej ziemi.
Pogotowie modlitewne
|
|
Ostatnio dodanedodane: 04.06.2010 dodane: 11.05.2010 dodane: 24.04.2010 SzukajTaize 2008
![]()
W dniu 28 grudnie 2008 grupa dziewięciu Kleryków, z I i II roku wyruszyła na spotkanie Taize w Brukseli. Tak bracia opisują swój pobyt w stolicy Belgi: z Krakowa wyruszylismy około godziny 13.00 i następnego dnia rano gościlismy w Brukseli, gdzie podzielo no nas na grupy, udzielono informacji odnosnie przebiegu spotkania, rozdano niezbędne rzeczy, takie jak: bilety i mapy za pomocą których mogliśmy trafić do parafi, kŧóre zaoferowały nam zajwaterowanie. W parafiach przydzielono nas do konkretnych miejsc, bracia mieszkali u rodzin, na plebani, a jeszcze inni korzystali z gościnności sióstr zakonnych. Przez pięć dni trwaliśmy na wspólnej modlitwie, dzieleniu się Słowem Bożym, dyskusjach i zwiedzaniu Brukseli oraz okolic. Program spotkania był bardzo bogaty, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Było to spotkanie ekumeniczne w którym brało udział 40 tysięcy młodych z czego prawie jedna czwarta to młodzi z Polski. Dzięki temu spotkaniu mogliśmy doświadczyć na sobie że Kosciół żyje, że jest młody i się rozwija. Dzięki temu spotkaniu poznaliśmy wiele osób z którymi dzieliliśmy się doświadczeniami. Było to spotkanie ludzi którzy w swoim sercu poszukują Boga i znajduję dla Niego czas, chcą być bliżej Niego by bardziej się Mu przyjżeć i móc Go pokochać. Bariera językowa czasem uniemożliwiała nam kontakt, ale wszystko uzupełniały gesty życzliwości ze strony innych. W drodze powrotnej odwiedziliśmy jeszcze przepiękną katedrę w Kolonii, która zafascynowała nas swą okazałością i przestrzenią. ![]() data wpisu: 2009-01-10 07:55:36 Wigilii nadszedł czas!
![]() "Pamiętajcie bracia, że nic nie jest tak potrzebne osobom konsekrowanym, jak kontemplacja Oblicza Jezusa. Ona to ma poprzedzać wszystkie nasze czynności wychowawcze, duszpasterskie, katechetyczne, misyjne i uświęcać je. A „wszystko co czynicie, niech dokonuje się w miłości" - napisał w życzeniach bożonarodzeniowych do naszej seminaryjnej wspólnoty Ojciec Generał Ks. Kazimierz Radzik. Tradycją naszego domu seminaryjnego jest wieczerza wigilijna, którą przygotowują Księża Diakonii. Po odczytaniu przez diakona fragmentu z Pisma Świętego, Ks. Rektor Krzysztof Poświata podzielił się z nami życzeniami od Przełożonych Generalnych naszych Zgromadzeń. Natomiast w bożonarodzeniowym słowie, które ksiądz Rektor skierował do księży i kleryków, zachęcał abyśmy w każdym dniu naszego życia stali blisko żłóbka i nie zapominali, że to małe Dziecię – Emmanuel przyszło do nas, bo kocha nas nieskończoną miłością. W końcu nadszedł czas na życzenia indywidualne i tradycyjne łamanie się opłatkiem. Wiele dobrych i ciepłych słów, atmosfera rodzinnego ciepła i prawdziwej braterskiej wspólnoty to najkrótsza charakterystyka tego wigilijnego wieczoru. Nie zabrakło też czegoś dla ciała. Wśród licznych potraw znalazły się min: śledzie, przeróżne sałatki, barszcz z uszkami, smażona ryba z ziemniaczkami i wiele innych smakołyków. Trzeba było uważać aby nie przesadzić ze zbytnim objedzeniem się. Ta sztuka była jednak nie do wykonania. Tak nasyceni na duchu i ciele wydobyliśmy z siebie gromkie głosy i rozpoczęliśmy śpiew kolęd. Tradycją naszego seminarium jest losowanie obrazków z imieniem i nazwiskiem współbrata, za którego będziemy się modlić przez najbliższy rok. Po modlitewnej loterii każdy najpierw mówił za kogo modlił się w mijającym roku, a następnie odczytywał imię i nazwisko współbrata, którego opiece Bożej będzie polecał przez najbliższe 365 dni. Quis ut Deus! data wpisu: 2008-12-21 16:20:55 Czekamy na Ciebie Jezu...
„Władcę i Króla narodów, pójdźmy witać z pokłonem”. Gdy słowa te rozbrzmiewają w seminaryjnej kaplicy, znaczy to, że już rozpoczęła się Nowenna do Dzieciątka Jezus. Jak czytamy we wstępie książeczki z tekstem Nowenny, nabożeństwo to zainicjował w Zgromadzeniu błogosławiony ks. Bronisław Markiewicz, który przwióżł Nowennę od świętego Jana Bosko z Włoch. Najpierw śpiewano ją po łacinie, później – staraniem ks. Ferdynanda Ochały – przetłumaczono na język polski. Dziś już trudno sobie wyobrazić te ostatnie dziewięć dni przed Bożym Narodzeniem bez Nowenny do Dzieciątka Jezus i jej pełnych tęsknoty słów „Głos czysty płynie z niebios chmur...” data wpisu: 2008-12-18 16:37:56 Wspaniały prezent od świętego Mikołaja
Święty Mikołaj lubi dawać prezenty o tym wszyscy wiemy, a w tym roku oprócz indywidualnego podarunku dla każdego kleryka obdarzył nas także prezentem ogólnym dla całej wspólnoty seminaryjnej – projektorem multimedialnym. Współbracia nie czekając długo wypróbowali ten „cud techniki” w następnym dniu na niedzielnym seansie filmowym. Pierwsza projekcja wypadła znakomicie, a multimedialny prezent przyczynił się do podniesienia frekwencji na wspólnym wieczorze filmowym. Można powiedzieć, że były tłumy!. Oby tak dalej. data wpisu: 2008-12-18 16:32:17 Test śliny - ciąg dalszy
W dniu 10 grudnia niektórzy z braci „odetchnęli z ulgą” i rozpoczęli przygotowania do świątecznego wyjazdu. Niektórzy natomiast musieli pogodzić się z faktem, że święta Bożego Narodzenia spędzą w starym i dobrym domu seminaryjnym. Chodzi oczywiście o pojawienie się planu wyjazdu braci kleryków na praktyki świąteczne, o którym wspominaliśmy już w ubiegłym roku. Nie wiemy tylko, czy miał miejsce „sławny” już test śliny na autentyczność wywieszonej listy. Sądząc po stanie kartki, stwierdzić należy, że był on raczej niezbędny, konieczny. Test bowiem udowodnił niezbicie, że lista jest prawdziwa. Tym większa była radość jednych braci (tych, którzy wyjeżdżają), a pozostałych tylko nieco mniejsza. data wpisu: 2008-12-17 12:45:43 Dla Pani Niepokalanej
Pierwsze dni grudnia to dla V kursu czas zabiegania i przygotowań. Nie inaczej było i tym razem, bowiem w niedzielny wieczór w seminaryjnej kaplicy miała miejsce Akademia ku czci Niepokalanej, którą przygotowali właśnie: Mateusz, Piotr i Tomasz – a więc nasz V rocznik. Punktualnie o 17.30 ks. rektor Krzysztof Poświata rozpoczął Akademię. Po nim na ambonę wyszedł ks. dr Eligiusz Dymowski OFM, który wygłosił prelekcję na temat „Maryja w literaturze polskiej”. Kolejna część Akademii to część artystyczna. Poezją maryjną uraczyła nas nasza znajoma – p. Bernadetta Żurek, zaś śpiew i muzyka – to „działka” naszego chóru seminaryjnego oraz chóru „Gospel Voice”. Było więc wiele spontanicznej radości, ale i muzyki skłaniającej do refleksji. Całość zwieńczona została wystawieniem Najświętszego Sakramentu i odśpiewaniem Apelu jasnogórskiego. Po zakończonej Akademii goście udali się na kolację do jadalni. W sposób szczególny kierujemy swą wdzięczność w stronę Sióstr Karmelitanek z ul. Łobzowskiej za wypożyczenie pięknej figury Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus. Oby dla wszystkich uczestniczących w tym przedsięwzięciu – zarówno „czynnych” jej twórców, jak i „odbiorców” - po tym wieczorze Maryja stała się „najpierw siostrą, by móc stać się Matką” - jak powiedział to ks. Rektor w słowie wstępu.
data wpisu: 2008-12-08 11:17:52 Witamy Cię... chiński Mikołaju?!
A oto Mikołaj i jego ekipa... z wrażenia po prostu brak słów Po andrzejkowych zabawach przyszedł czas na nie mniej ciekawe i zabawne obchody św. Mikołaja. Dzieło mikołajkowe zostało powierzone III rocznikowi. Na początku odwiedził nas diabełek z rogami jelenia i nieco ekscentryczny anioł oraz wyjątkowy kleryk w podartym dresie. Jednakże punktem kulminacyjnym dzisiejszej uroczystości była wizyta świętego Mikołaja. W tym roku Mikołaj był nieco orientalny. Przybył bowiem do nas z dalekich Chin. Wspólnie z grupą czterech dzielnych wojowników na czele ze sławnym „Pankauczałem” – najlepszym wojownikiem na całym Wschodzie. Jak każe wschodni obyczaj Mikołaj został wniesiony na lektyce przez swoich pomocników. Następnie rozpoczęła się prawdziwa „walka” o zdobycie swojego prezentu. A jego wywalczenie było nie lada wyzwaniem. Na przykład: Ksiądz rektor Krzysztof Poświata musiał stoczyć pojedynek ze wspomnianym już „Pankauczałem”, a Ojciec Duchowny Mirosław Kuczała musiał podołać sztuce wschodniej medytacji. Całą uroczystość uświetniła prawdziwie chińska muzyka, taniec i śpiew Mikołaja oraz jego oryginalnej drużyny. Mikołaj niestety musiał nas opuścić, ale obiecał że za rok znów nas odwiedzi – to tylko 365 dni! data wpisu: 2008-12-08 10:04:44
wszystkich wiadomości: 242 |
|||
|
|
|||||
|
|
|
|
|
|
|